sobota, 9 sierpnia 2014

BERLIN

Hej Wszystkim! (;

Ostatnie dni były dla mnie wyjątkowo intensywne- najpierw aktywnie uczestniczyłam w naszym białostockim Fashion Weeku (video relacja na YouTube), a już następnego dnia wyruszyliśmy do Berlina. Nigdy nie byłam w Niemczech, więc byłam dość podekscytowana na poznanie stolicy tego państwa. Od pierwszych chwil miasto pokazało się od zachwycającej strony- dworzec główny Berlin Hauptbahnhof jest bowiem jednym z największych w Europie. Jako świeżynka w Berlinie chciałam przede wszystkim zobaczyć jak najwięcej architektonicznego i historycznego dobytku, dlatego dnie spędzaliśmy głównie na tradycyjnym miasto znawczym zwiedzaniu. Znaleźliśmy jednak czas na odrobinę relaksu w klubie Badeschiff, który urozmaicony jest o położony na Szprawie basen. Niezwykłą atrakcją było też odwiedzenie szklanej kopuły Reichstagu. Co prawda zdobycie biletów oznaczało 2 godziny stania w kolejce do kasy, ale widoki, jakie zastaliśmy na szczycie zdecydowanie wynagrodziły tą nieprzyjemność (: W Berlinie mieści się również siedziba mojej sieci partnerskiej- miałam więc okazję osobiście poznać polskich pracowników Divimove oraz porozmawiać o rozwoju mojego kanału na youtube. Padło kilka ciekawych sugestii, mam nadzieję, że niedługo będzie można zauważyć je na youtube.com/juszes wprowadzone w życie.
Właściwie miałam ambitny plan nagrania filmiku z tej podróży, ale byłam na tyle pochłonięta urokami miasta, że nie udało mi się nic sensownego uwiecznić. Mam jednak nadzieję, że spodobają Wam się zdjęcia, których dla odmiany wykonałam całą masę!


Dworzec główny: Berlin Hauptbahnhof


Sony Center
Aqua Dom w hotelu  Radisson Blu                                        Marie Elisabeth-Lüders Haus


Klubo-basen Badeschiff

 Biuro Divimove

Mur Berliński                                                                               Pomniki Żydowskie

 Brama Brandenburska



Reichstag


Buziaki,
Juszes ; *

środa, 14 maja 2014

TU NAWET PHOTOSHOP NIE POMOZE...

Hej Wszystkim! (;

Zazwyczaj blogerki przykładają ogromną uwagę do jakości publikowanych zdjęć. Na ich stronach pojawiają się iście perfekcyjne fotki: doskonale przyjęta poza, ponętna mina, świetny kadr- dopiero taka fotka klasyfikuje się do upublicznienia. (; Zdjęcia, które lądują na blogu to jednak (przynajmniej w moim przypadku) tylko około 5% wszystkich, jakie powstają... A więc co z resztą? Reszta...cóż... wygląda tak, jak widać poniżej! :D Na YouTube często dołączam do filmów dodatki w postaci bloopersów- i zazwyczaj można nieźle się uśmiać oglądając tego typu materiały (; Dlaczego by nie podzielić się więc równie zabawnym zdjęciami? Przed wami kompilacja najgorszych kadrów, pozowania i min w moim wykonaniu. Bawcie się dobrze! (;'



Najczęstszy rodzaj zdjęć w moim folderze- Justyna zginająca się do torebki po szczotkę...
tylko czemu moi fotografowie zawsze decydują się ten moment uwiecznić?! : D


To był najbardziej bolesny camwhoring ever- zaatakowało nas milion komarów, a zdjęcie ukazuje
mój desperacki akt drapania ukąszeń </3


Postrach lasu!


Włamać się do czyjegoś obskurnego garażu na fotki... Dlaczego?
Odpowiedź jest dość oczywista- alkohol wpływa na naszą decyzyjność.-.-


Robienie zdjęć to świetna zabawa! Nic nie sprawia mi tyle radości ^^


Finezyjna poza...


Piękny przygarb, piękna minka <:


Paweł... o cokokolwiek mi chodziło, przepraszam, że robiłam do Ciebie taka brzydką minę :c


Najdziwniejszy kadr ever! Nogi jak dwa batony! A wyraz twarzy jak u tego zjarańca z memów p:


Tak się kończy robienie selfie pod słońce p:


Mmm, jaka ponętna poza : D


Nie pamiętam o co mi chodziło... ale najwyraźniej chodziło mi o to bardzo mocno :c


Czasem bywa też tak...


A najbardziej poszkodowany przez mój brak modelowych kompetencji jest oczywiście mój fotograf- Paweł.... Obiecuję poprawę! (...albo i nie)


Dajcie znać czy podoba Wam się ten pomysł na nową serię postów- zapewniam, że mam tego dużo dużo więcej : D Zdjęcia i tak tylko zalegają na moim komputerze, bo żadna ilość Photoshopa już nie uczyni ich reprezentacyjnymi, ale przynajmniej możemy się z nich pośmiać, to chyba równie pożyteczna funkcja? (:
Buziaki,
Juszes : *


sobota, 3 maja 2014

MAJOWY PIKNIK

Hej Wszystkim! (;

Ostatnimi czasy mam sporo na głowie. Od dawna wyczekiwałam kilku wolnych dni żeby nadrobić uczelniane zaległości oraz by w końcu na chwilę... nie robić NIC. Cudownie było wyrwać się gdzieś chociaż na jedno popołudnie z Pawłem i Pandą. Energia odrobinę naładowana, pogoda ducha odzyskana, siły na dalszą pracowitość zdobyta ^_^ Jeżeli chodzi o outfit, to oczywiście całkowity luz (; Spodnie z lumpeksu z wykrojonymi kolanami, bluza i moje najwygodniejsze na świecie butki slip on z Pimkie. <; 
Mam nadzieję, że i Wam udało się wygospodarować chociaż jeden dzień na odpoczynek? <3









Buty: Pimkie | Spodnie: Secondhand | Bluza: H&M


Obfocił mnie, jak zawsze, Paweł- dziękujęę <:

 Buziaki,
Juszes : *

niedziela, 6 kwietnia 2014

PRAWIE NA SPORTOWO

 Hej Wszystkim! (;

Dziś coś nietypowego- bardziej sportowa stylizacja w moim wykonaniu. Cieplejsza pogoda sprawia, że mam ogromną ochotę na całkowity luz i swobodę w stylizacjach. Jednak mimo, że uwielbiam sport, stricte sportowy styl nigdy mnie do siebie nie przekonał. Wiele dziewczyn świetnie wplata adidasy i dresy w codziennie stylizacje, ale dla mnie to jednak wciąż elementy zarezerwowane tylko na czas biegania i ćwiczenia. W dzisiejszym looku sportowe buty zastąpiłam creepersami, dresowe spodnie, równie wygodnymi disco pants, a na bluzę dodatkowo zarzuciłam jeansową kurtkę. 


Tradycyjnie wszystkiemu możecie się bliżej przyjrzeć w filmiku (:


Creepersy: Dresslink | Kurtka: Choies | Disco Pants: Outlet | Top: Secondhand | Bluza: New Yorker | Torba: Bergen Assembly



Ogromne podziękowania za zdjęcia lecą do mojego chłopaka, Pawła!
Koniecznie dajcie mi znać, co sądzicie o tej stylizacji! ^^

Buziaki,
Juszes ; **

niedziela, 9 marca 2014

Dziurawa Sukienka Do Opalania Dekoltu (?)

Hej Wszystkim! (;
Nareszcie przyszła wiosna! Nie to, że gardzę zimą- śnieg, święta, moje urodziny, ferie. Tak, zima jest w porządku, ale jeżeli chodzi o dawanie modowego natchnienia- zdecydowanie ssie. Ile można wciąż chodzić w tym samym płaszczu, butach i czapce (; Dziś np. w Białymstoku +12, w końcu mogłam więc przebrnąć przez camwhoring bez odmrożeń 1wszego stopnia! Yeaah! W stylizacji mała czarna, ale nieco podrasowana przez wycięcie nad dekoltem. Na to przytulny kococardigan, bo jednak czasem wciąż daje o sobie znać wiatr. Na stópkach zagościły wybudzone z zimowego snu creeperso-koturny (: 

Tradycyjnie wszystkiemu możecie się bliżej przyjrzeć w filmiku!


 


Sukienka: Dresslink | Cardigan, Pasek: Secondhand | Buty: Deezee | Bransoletka: Pandora






Jak zawsze ogromne podziękowania lecą do Pawła za  zrobienie fotek , a po wszystkim- podanie płaszczyka! <3


Buziaki,
Juszes ; **