poniedziałek, 29 czerwca 2015

PARQUE DE LA ERATA

Hej Wszystkim! (;

Dziś na zdjęcia wybraliśmy niezwykłe miejsce- Parque de la Ereta w Alicante. Cudowny zakątek- wąskie uliczki otoczone białymi domkami- kwintesencja Hiszpanii! To zdecydowanie jeden z zakątków za którego widokiem będę tęsknić najbardziej kiedy wyjedziemy! Nawiązując do klimatu tego miejsca, postawiłam na romantyczną stylizację. Na sobie mam dość elegancji, ale bardzo wygodny kombinezon w kwiaty, kryształkowe sandały i oczywiście kapelusz, bez którego ostatnio się nie ruszam, bo hiszpańskie słońce nie zna litości!


Jak zawsze wszystkiemu możecie się dokładniej przyjrzeć na filmiku! 










 Kombinezon: H&M | Buty: PARK LANE | Torba: ZARA | Kapelusz: RESERVED 

Za fotki, jak zawsze, gorąco dziękuję Pawłowi <3



Buziaki,
Juszes ;*

poniedziałek, 8 czerwca 2015

PANTERA


Hej Wszystkim! (;

Ostatnio prawie cały czas chodzę tylko w sukienkach. Powody są dwa: upał i lenistwo. To takie przyjemne, że wystarczy zarzucić na siebie jeden ciuch i jestem gotowa do wyjścia, a wizualny efekt końcowy jest często lepszy niż kiedy kombinuję cały poranek co z czym i jak połączyć. Ta panterkowa mini szczególnie przypadła mi do gustu, mimo, że zazwyczaj nie jestem fanką tego printu, ale akurat w tym wypadku wygląda on, moim zdaniem, całkiem wysmakowanie i myślę, że daleko mi w tej kiecce do typowej lamparciej dżagi. Tę stylizację skomponowałam na jedną z imprez- koniecznie poczekajcie na Daily vloga, który niedługo pojawi się na kanale. Będziecie mogli w nim podpatrzeć mój ostatnio ulubiony klub Isla Marina w Alicante, w którym spędziłam dosłownie cały ubiegły weekend- od piątku do niedzieli! ((;

Jeśli chcecie dokładniej przyjrzeć się zestawowi- zapraszam do obejrzenia filmiku. 








Sukienka, naszyjnik: ASOS | Buty: PRIMARK | 

Za fotki, jak zawsze, gorąco dziękuję Pawłowi <3


Buziaki,
Juszes ;*

sobota, 23 maja 2015

NA PRZEKÓR PASTELOM

Hej Wszystkim! (;

Mimo, że w Alicante lato na całego, moją szafą chyba nigdy nie zawładną neony i pastele. Na przekór wszystkim kolorowym, letnim stylizacjom u mnie znowu czarno i ponuro. Jedyny akcent kolorystyczny to wyblakło-seledynowa koszula z Numph. Ah! I zanim skomentujecie sandałki- mimo prób noszenia na najbardziej zaciśniętym pasku jednak mam za chuderlacką stopę na te cudeńka i strasznie leci mi do przodu przy chodzeniu, co w sumie zauważam dopiero na fotkach, bo butki same w sobie są superwygodne. Pewnie będę je sprzedawać jak już wrócę do Polski, więc jeśli któraś z Was ma odrobinę szerszą stópkę, rozmiar 37-38 i chciałaby położyć ręce/ nogi(?) na tych maleństwach, dajcie znać! (;

Wszystkiemu, jak zawsze dokładniej możecie przyjrzeć się oglądając filmik:


Moją nową miłością jest też spódnica z frędzlami z H&M... ale nie powiem, czasem mam z nią pewne problemy natury funkcjonalnej. Nie raz już zaplątałam sobie w te zwisy buty... nie wspominając o tym ile ostrożności wymaga korzystanie z toalety, by przypadkiem nie zarzucić któregoś frędzla do muszli, haha... OK może zakończę już te zwierzenia z cyklu TMI <;









Koszula: NUMPH | Koszulka, Spódnica: H&M | Buty: SPRINGFIELD | Naszyjnik: ASOS

Za fotki, jak zawsze, gorąco dziękuję Pawłowi <3

Buziaki,
Juszes ; *

czwartek, 8 stycznia 2015

OSLO

Hej Wszystkim! (;

Dostawałam od Was wiadomości pełne zazdrości o to, że mieszkam w sobie w słonecznej Hiszpanii, podczas gdy Wy marzniecie i przemakacie tą zimową porą. Ha! Zawsze się chce tego, czego się nie ma- osobiście nie mogłam się już doczekać wyjazdu z Alicante, spotkania z rodziną i... odrobiny chłodku i śniegu! (; Trudno poczuć świąteczny klimat mając dookoła palmy i temperaturę rzędu 21 stopni na plusie! W tym roku spotkał mnie prawdziwy szok, i termiczny, i kulturowy, bo prosto z hiszpańskiego ciepełka musiałam przerzucić się na norweską, ostrą zimę! Tak- w tym roku okres świąteczny spędziłam wraz z rodziną w Oslo. Czas minął nam bardzo aktywnie- Bożonarodzeniowe obżarstwo zrzuciliśmy na nartach (pierwsza styczność z tym sportem skończyła się dla mnie jednak siniakami wielkości kokosów) i miasto- znawczych spacerach. To była moja pierwsza wizyta w Oslo o tej porze roku- nie da się zaprzeczyć, że zimą wszystko wygląda tu bardzo urokliwie! Tydzień w śnieżnej krainie! Teraz czekam, aż będę miała okazję przyjechać do Norwegii w środku lata i zobaczyć ją od jeszcze innej strony!


Chodź palce zamarzały mi przy każdej próbie robienia zdjęć czy filmików, co nieco udało mi się uwiecznić! Jak zawsze dodaję filmik dla uzupełnienia zdjęć, a może na odwrót? Zdjęcia dla uzupełnienia filmiku? Jak kto woli! Tak czy siak, zapraszam do obejrzenia obu! (;








Buziaki,
Juszes ; *

piątek, 19 grudnia 2014

PLAŻA, ZACHÓD SŁOŃCA I... MAKARONIKI



Hej wszystkim! (;

Zbliża się nowy rok, czas stawiania sobie nowych celi- moim zdecydowanie będzie przywrócenie tego bloga do życia i wstawianie większej ilości postów! Na początek mini relacja z mojej pierwszej przygody z makaronikamii! Wszędzie ostatnio atakowały mnie te małe, kolorowe ciasteczka, ale jakoś nigdy nie było mi dane ich zasmakować, jednak kiedy weszłam w posiadanie bluzy w makaroniki było pewne, że w końcu muszę ich spróbować! Przy okazji dzisiejszego obiado-pikniku na plaży zafundowaliśmy sobie podwieczorek w postaci właśnie tychże  łakoci. (;








Werdykt: Pychota! 
Chociaż spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Nie wiedzieć czemu zawsze sądziłam, że to coś na wzór ciasta bezowego, ale jednak bliżej im do zwykłych, kruchych, biszkoptowych ciasteczek. W środku znajdziemy wypełnienie kremowe, lub całkowite zaskoczenie (niekoniecznie wybitnie smaczne)- wkład owocowy a'la dżem! Karmel i czekolada- istny foodgasm, pozostałę smaki, zwłaszcza owocowe, przyjęłam bez emocji! : D Mój osobisty ranking: 1.Karmelowe 2. Czekoladowe. 3. Pistacjowe 4. Biała czekolada 5. Cytrynowe 6. Truskawkowe




Bluza: ALOHA FROM DEER | Spodnie: SECONDHAND | Buty: MARYPAZ

Przypominam Wam, że jeszcze przez 2 dni obowiązuje kod "Juszes" na 30% zniżki, który możecie wykorzystać w sklepie:


Za fotki, jak zawsze, gorąco dziękuję Pawłowi <3

Buziaki,
Juszes ; *



środa, 17 września 2014

OBIADOWY FOODBOOK

Hej Wszystkim! (;

Często pytacie mnie w jaki sposób dbam o linię, jak się odżywiam i czy może stosuję jakąś dietę. Postanowiłam nakręcić filmik, w którym wyjaśniam tą kwestię, a dodatkowo urozmaiciłam go o obiadowy foodbook. Bardzo lubię gotować, a korzystając z ostatniego wolnego tygodnia przed rozpoczęciem zajęć zdecydowałam częściej przygotowywać posiłki w domu aby pokazać Wam jak wyglądają moje przykładowe dania obiadowe.



Poniżej przedstawiam Wam dokładne przepisy i wykaz składników dań, o których mówię w swoim najnowszym filmiku. 
Zapewniam, że wszystkie dania są bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu:



MORSZCZUK Z KUSKUSEM

Składniki:
2 plastry morszczuka
1 szklanka kuskusu
1 kiść szpinaku
2 pomidory
curry, słodka papryka, sól pieprz

Przepis:
Rybę przyprawić solą, pieprzem, curry i słodką papryką i odstawić na 20 minut. Następnie zagotować ok. 1 litr osolonej wody. Dwoma szklankami wrzątku zalać kuskus i odstawić do spęcznienia pod przykryciem na ok. 5 minut. Do pozostałej wody wrzucić na 5 minut szpinak. Rybę smażyć na oliwie, ok 2-3 minuty z każdej strony. 



 DYNIOWE RISOTTO

Składniki
0,5 kg dyni
2 torebki ryżu
2 plasterki serka topionego
1/4 cebuli
1l. bulionu warzywngo
garść fasolki szparagowej
sól, pieprz, curry

Przepis:
Przygotować bulion warzywny z osolonej wody, marchewki, pietruszki, pora, rzepy oraz połowy przygotowanej dyni (może być też bulion z kostki). Kiedy warzywa zmiękną, zrobić puree z dyni, marchewki, pietruszki i rzepy (można użyć do tego blendera). Pozostałą część dyni i fasolkę pokroić na mniejsze kawałki i podsmażyć na patelni z dodatkiem pieprzu i curry. Na oddzielnej patelni podsmażyć na kilku łyżkach oliwy drobno posiekaną cebulkę. Następnie dodać ryż. Kiedy się zeszkli, zalać go 1 chochlą bulionu. Poczekać aż płyn się wchłonie i stopniowo dodawać po 1 chochli aż ryż będzie miękki. Aby nadać daniu kremową konsystencję dodać 2 plasterki topionego serka (lub zamiennie 2 łyżki masła) Do ryżu dodać przygotowane puree i dokładnie wymieszać. Przełożyć na talerz i na wierzch wyłożyć podsmażoną dynię i fasolkę.


 NALEŚNIKI ZE SZPINAKIEM

Składniki:
3 jajka
1 szklanka mleka sojowego
1 szklanka wody gazowanej
1 szklanka mąki
olej
2 kiście szpinaku
garść fasolki szparagowej.
300g czarnych oliwek
200g żółtego tartego sera
sól, pieprz, czosnek

Przepis:
Ciasto: Do miski wbić 2 jajka, posolić i roztrzepać. Dolać mleko i wodę i dokładnie wymieszać. Następnie stopniowo dodawać mąkę i dokładnie wymieszać, by ciasto nie miało grudek. Odstawić na 20 minut
Farsz: Na patelni podsmażyć pokrojoną w kostkę fasolkę szparagową. Szpinak podgotować we wrzątku ok 5 minut. Następnie odsączyć i dorzucić na patelnię. doprawić czosnkiem i pieprzem. Następnie dodać pokrojone oliwki. Roztrzepać jajko z tartym serem i dodać do farszu. Podsmażać do rozpuszczenia sera. 
Usmażyć cienkie placki naleśnikowe, wystarczy podsmażyć 1 stronę (dzięki dodatkowi oleju w cieście można to robić na suchej patelni). Ułożyć placki podsmażoną stroną do góry i zawinąć w nie przygotowany farsz. Następnie przygotowane naleśniki podsmażać do zarumienienia. 




 MAKARON Z KREWETKAMI

Składniki:
1 opakowanie makaronu taśmowego
1 opakowanie przetartych pomidorów w puszce
1/2 cebuli
50g rukoli
250g krewetek
150g żółtego sera
sól, pieprz, czosnek

Przepis:
Krewetki obrać i przyprawić czosnkiem, solą i pieprzem oraz odstawić na 20 minut. Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na patelni podsmażyć drobno posiekaną cebulkę, dodać pomidory i doprawić solą i pieprzem. Następnie dodać ser i połowę przygotowanej rukoli. Krewetki podsmażyć. Makaron polać sosem, obsypać pozostałą rukolą i na wierzchu wyłożyć krewetki.

Koniecznie dajcie mi znać, które danie Waszym zdaniem wygląda najbardziej apetycznie i czy planujecie któreś z nich odtworzyć. 
Jeśli tak- smacznego!


Buziaki,
Juszes ; *