środa, 15 maja 2013

WIOSENNY LOOKBOOK + KONKURS

Hej Wszystkim! (:

W tym poście prezentuję Wam kilka moich propozycji wiosennych stylizacji. Wszystkie outfity można zobaczyć także w moim nowym filmiku:




Jak zapewne zauważyliście, w stylizacjach pojawiły sie produkty z www.e-marilyn.pl Jestem bardzo zadowolona, że mogłam wzbogacić o nie moją szafę. Ciekawe rajstopy czy zakolanówki to superłatwy sposób na ożywienie każdej stylizacji (: 
Wy również macie szansę otrzymać coś od firmy E-marilyn! Więcej szczegółów w filmiku i pod koniec posta! ^_~


#1






Kapelusz: H&M
Top: Secondhand
Kurtka: Guess
Szorty: DIY
Rajstopy: E-Marilyn
Creepersy: Deezee



#2






Top, Kurtka: Secondhand
Spódniczka: H&M
Rajstopy: E-Marilyn
Buty: Deezee

#3






Kapelusz, Spódniczka, Buty: H&M
Koszula: Secondhand
Zakolanówki: E- Marilyn

Koniecznie dajcie znać jak podobają Wam się moje stylizacje! (: Gorąco zachęcam także do wzięcia udziału w konkursie:

ZASADY KONKURSU:

1.Konkurs trwa między 15.05.2013 a 22.05.2013r.  

2. Aby wziąć udział, należy polubić https://www.facebook.com/emarilynpl?ref=hl  oraz odpowiedzieć na PYTANIE KONKURSOWE:  PODAJ NAZWY LUB LINKI 6 RÓŻNYCH PRODUKTÓW Z NOWEJ KOLEKCJI MARILYN WIOSNA-LATO 2013. Podpowiedzi należy szukać na stronie  http://www.e-marilyn.pl/.

3. Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres blog@e-marilyn.pl. W tytule e-maila należy wpisać: Konkurs z Juszes, a w treści, oprócz odpowiedzi, podać koniecznie link do swojego profilu na Facebooku.
Prosimy pamiętać o wszystkich warunkach konkursu!

4. 23.05.2013 Organizator konkursu - sklep e-marilyn.pl - wybierze trzech zwycięzców, którzy udzielili prawidłowej odpowiedzi. Wyniki zostaną ogłoszone na BLOGU http://blog.e-marilyn.pl/ oraz pod filmem konkursowym Juszes.

5. Organizator skontaktuje się ze zwycięzcami w celu ustalenia danych do wysyłki i przesłania nagród (wysyłka jest oczywiście na koszt organizatora).

6. NAGRODY to dowolna para rajstop wybrana przez zwycięzcę z Nowej Kolekcji Marilyn WIOSNA-LATO 2013 oraz  1 para stopek wybranych przez organizatora. 



Buziaki,
Juszes ; *




niedziela, 3 marca 2013

A U NAS DALEJ ZIMA!

Hej Wszystkim! (:

Ostatnio na moim kanale pojawił się dosyć nietypowy filmik. W odróżnieniu od innych, nie zawiera napisów ani tekstu, jest dość klimatyczny. Właściwie co ja będę opowiadać, zapraszam do oglądania:


Największą różnicą był jednak fakt, że mieliśmy w roli kamerzysty, fotografa i edytora naszego kolegę- Pawła. Dziękujemy za super filmik i zdjęcia! Tego dnia powstało sporo materiału. Uznałam, że szkoda by było aby tak po prostu zalegał na moim komputerze i postanowiłam się z Wami podzielić zdjęciami z 'planu' (; 


NA SOBIE MAMY:

Ja:
Płaszcz, Komin: House
Buty: H&M
Wisiorek: Reserved
Sweter, Spodnie, Torebka: Secondhand
Paweł:
Kurtka, Spodnie, Torba: Zara
Buty: Wojas
Koszulka: Bershka
Szalik: Wydziergany przeze mnie
Sweter: Secondhand














LOOKBOOK



poniedziałek, 31 grudnia 2012

MINI PODSUMOWANIE MINIONEGO ROKU 2012


Hej wszystkim! (:

31 grudnia jest czasem kiedy zaczynamy się zastanawiać nad tym, w jaki sposób wykorzystaliśmy minione 12 miesięcy. Również mnie wzięło na refleksję nad rokiem 2012. Może po prostu dlatego, że ostatnio leżę uziemiona przez chorobę w łóżku, przez co mam sporo wolnego czasu, a może naprawdę wydarzyło się wiele rzeczy wartych zapamiętania. W końcu w tym roku zaszło w moim życiu naprawdę wiele; w ogromnym skrócie: założyłam kanał na youtube, zdałam maturę, z licealistki stałam się studentką, miałam okazję wziąć udział w Białostockim Tygodniu Mody, stałam się czyjąś dziewczyną <3, świetnie bawiłam się z przyjaciółkami w Sopocie, pierwszy raz leciałam samolotem i pierwszy raz udałam się w dalszą zagraniczną podróż- do Oslo. Powiedziałabym, że przeżyłam wiele naprawdę miłych chwil. Mam nadzieje, że przyszły rok przyniesie ich jeszcze więcej, a przynajmniej tyle samo (:

Co do planów na samego sylwestra- spędzę go w domu, kontynuując próby zbicia gorączki (; Całe szczęście w mojej niedoli towarzyszyć będzie mi Paweł, z którym planujemy, rozochoceni po obejrzeniu ‘Hobbita’, urządzić sobie wieczór filmowy z ‘Władcą pierścieni’(dacie wiarę, że jestem w nielicznej grupie osób, które nie obejrzały ani jednej części ekranizacji tej trylogii?). Nie czekają mnie więc żadne szaleństwa, strojenie się czy picie szampana. Nawet nie będę miała okazji pokazać się w sylwestrowym makijażu, do którego tutorial ostatnio nakręciłam. No nic, może chociaż przyda się on którejś z Was ((:



Jak Wy podsumowalibyście rok 2012? Czy był udany? I czy macie już jakieś postanowienia na najbliższe 12 miesięcy? Od siebie życzę Wam wspaniałej zabawy sylwestrowej oraz wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku, samych sukcesów i wielu wartych zapamiętania momentów! <3 

buziaki,
Juszes : *

sobota, 1 grudnia 2012

SOCZEWKI FITVIEW COLOR ACCENT - RECENZJA + ROZDANIE (zamknięte)


Hej wszystkim! (:
Jakiś czas temu skontaktowała się ze mną przedstawicielka firmy www.szkla.com z propozycją, bym przetestowała wybrane z oferty soczewki. Chętnie skorzystałam z okazji. Już od jakiegoś czasu wahałam się czy pozostać przy noszeniu okularów, a może lepiej przerzucić się na soczewki. Nie ukrywam jednak, że tym, co najbardziej mnie zaintrygowało w soczewkach  FitView Color Accent, jest oczywiście ich efekt wizualny.
Otrzymałam parę 30dniowych soczewek z niebieskim refleksem ( Do kupienia tutaj: ---> klik), a także przeuroczo wyglądające pudełko do ich przechowywania



Do wyboru są 4 kolory: niebieski, zielony, szary i piwny, ja zdecydowałam się na pierwszy z wymienionych. Uznałam, że nie chcę drastycznej zmiany koloru tęczówki, a jedynie podkreślenia mojego naturalnego koloru. Uważam, że efekt jest świetny! Po nałożeniu soczewek otrzymujemy niezwykle żywy i intensywny kolor tęczówki. Co więcej, oczy wydają się znacznie większe, a całe spojrzenie, jakby żywsze.



Jeśli chodzi o wrażenia związane z samym użytkowaniem soczewek, również jestem zadowolona. Po pierwsze, zaskoczyła mnie niezwykle łatwa aplikacja. Za pierwszym razem udało mi się bez większego problemu założyć i zdjąć soczewki. Co więcej zupełnie nie czułam, że na gałce mam jakieś ciało obce. Soczewki posiadają uwodnienie- 55 proc i wysoką przepuszczalność tlenu, a także flirt chroniący przed promieniowaniem UV. Nie wiem jaki wpływ niosą za sobą wymienione funkcje, ale najważniejsze, że nie odczułam żadnych efektów ubocznych ani dyskomfortu podczas noszenia soczewek. W porównaniu do noszenia okularów, używanie soczewek jest naprawdę wygodne. Dzięki nim mogłam np. po raz pierwszy od bardzo dawna mieć ostrą widoczność podczas lekcji wfu : D



ROZDANIE

Firma www.szkla.com zgodziła się, bym zorganizowała rozdanie dla widzów i czytelników mojego bloga. Do wygrania są 3 opakowania soczewek FitView Collor Accent w wybranym odcieniu oraz o wskazanej mocy. Jeżeli jesteście zainteresowani przetestowaniem tego produktu zachęcam do wzięcia udziału!
Zasady:
1.Musisz subskrybować Mój kanał na youtubie
2.Zostaw komentarz o treści "chcę dostać soczewki" pod tym postem (na blogu wylosuję 1 zwycięzcę) lub pod poniższym filmikiem na youtube (na kanale wylosuję 2 zwycięzców). By zwiększyć swoje szanse, możesz zostawić komentarz na obu portalach (:
3.Jeśli bierzesz udział w rozdaniu na blogu, koniecznie zamieść swój adres e-mail, bym mogła się z Tobą skontaktować, jeśli zostaniesz wylosowana/y ^^


ROZDANIE ZAMKNIĘTE
Dziękuję wszystkim bardzo za wzięcie udziału!
 Wylosowana została Aleks
Gratuluję i czekam na odpowiedź na mojego mejla! (:


Zachęcam do obejrzenia filmiku, w którym także wypowiadam się na temat soczewek:



Buziaki,
Juszes ; *


sobota, 10 listopada 2012

OSLO



Hej wszystkim! (:
Dawno nie update’owałam, co się właściwie u mnie dzieje. A zdecydowane wiele wydarzyło się od sierpnia! Końcówkę wakacji spędziłam z przyjaciółkami w  Sopocie. Mimo, że nad morzem pod koniec września jest już całkiem chłodno, miło było uciec na ostatni wypoczynek przed rozpoczęciem roku akademickiego. W tej notce chciałam się skupić jednak na czym innym, więc zainteresowanych Sopotem odsyłam po prostu do filmiku:


Tam tam tam! Ogłaszam wszem i wobec, że jestem już studentką! (: Od października przyuczam się na kierunku architektura wnętrz. Jestem zadowolona z wybranych studiów. Skupiamy się tu głównie na rysowaniu i projektowaniu. Nie ma wielu przedmiotów wymagających tz. wkuwania, a wejściówki to na naszej uczelni prawdziwa rzadkość. No, ale aby nie zapeszać może z dalszym wychwalaniem studenckiego życia wstrzymam się do sesji!

No i wreszcie przejdę do meritum tego postu! Otóż w ubiegły długi weekend miałam okazję wybrać się w pierwszą dalszą zagraniczną podróż. Z moim chłopakiem- Pawłem dostaliśmy zaproszenie do Oslo od mojej starszej siostry, która od tego roku studiuje w Norwegii. Nic dziwnego, że skorzystaliśmy z tej okazji, tym bardziej, że znaleźliśmy bilety lotnicze za 2zł w obie strony i mieliśmy zapewniony nocleg w akademiku! Już samo dotarcie do Oslo było dla mnie nie lada przeżyciem, bo nigdy wcześniej nie leciałam samolotem, niesamowite uczucie i widoki, a poza tym pierwszy raz miałam okazję podróżować autostopem! Mieliśmy tylko dwa pełne dni na nacieszenie się miastem, więc postanowiliśmy pierwszy dzień poświęcić na poznanie Norwegii od strony natury, a drugi na zwiedzenie centrum miasta. Tak w sobotę wyruszyliśmy na północ od Oslo, po drodze na górską wyprawę zatrzymaliśmy się jeszcze pod skocznią Holmenkollen, a następnie podczas dalszej wędrówki podziwialiśmy przepiękne widoki. Otaczały nas góry, jeziora, wodospady i lasy, pełen zestaw! Z kolei niedzielę w całości spędziliśmy ‘na mieście’. Jak na jeden dzień zwiedzania zobaczyliśmy naprawdę wiele. Zaczęliśmy od zobaczenia Praku Vigeland, kolejnym punktem był Royal Palace. Następnie odwiedziliśmy dwie galerie sztuki: Galerię Narodową (gdzie mieliśmy okazję zobaczyć oryginalne dzieła Muncha, Picassa czy Moneta) oraz Muzeum Sztuki Współczesnej. Dzień zwieńczył spacer po głównej ulicy Oslo oraz po Operze.  W poniedziałek ok 20 już byliśmy w Polsce, a od wtorku powróciłam do akademickiej rzeczywistości (:
I to, w ogromnym skrócie, byłoby na tyle, zapraszam jeszcze do obejrzenia zdjęć, jednak nie ma ich za wiele ((;







Buziaki, 
Juszes ; *


poniedziałek, 27 sierpnia 2012

FASHIONABLE EAST 2012 – BIAŁYSTOK FASHION WEEK


Hej wszystkim!


Ostatnie dni były dla mnie dość niezwykłe, ponieważ po raz pierwszy w życiu miałam okazję pomagać przy organizacji i uczestniczyć w wydarzeniu modowym na dużą skalę. W Białymstoku odbywała się bowiem impreza Fashionable East. Do naszego miasta zawitali liczni projektanci i miłośnicy mody. Jakim sposobem wśród tego grona znalazłam się ja? Po pierwsze, przyznano mi akredytację, abym mogła nakręcić wideorelację z wydarzenia i umieścić ją na mym kanale na youtube (fimik poniżej). Poza tym zdecydowałam, że chcę zobaczyć jak wygląda prawdziwy pokaz mody ‘od kuchni’, dlatego zgłosiłam się do pomocy w charakterze wolontariuszki.



Wydarzenie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Pierwszego dnia, 23.08.2012 miałam okazję pomagać przy próbach do pokazów oraz uczestniczyć w warsztatach z Panią Olgą Nieścier- projektantką, fotografem, a przede wszystkim dyrektorem programowym VIAMODY, Polsko-Włoskiego instytutu Designu i Managmentu oraz z Panią Grażyną Hase, legendą polskiej mody, projektantką z 45 letnim stażem. Podczas pierwszych z nich prowadząca opowiedziała nam o kreowaniu trendów, różnych definicjach piękna oraz sposobie, w jaki kształtuje się marka. Warsztaty z Panią Grażyną Hase polegały na projektowaniu. Za pomocą taśmy klejącej, szpilek i skrawków materiałów musieliśmy stworzyć projekt stroju inspirowanego Węglówką (miejscem, w którym odbywały się warsztaty). Dzień zwieńczyło otwarcie wystawy ze zbiorów Wirtualnego Muzeum Mody i Tekstyliów ITE w Białymstoku: „Polskie wzornictwo- lata 60, 80 i współczesna moda w 3D”.  Całe wydarzenie urozmaicił Fire show, czyli występ grupy tańczącej z ogniem.

Drugi dzień, 24.08.2012, spędziłam w namiocie imprezowym na Rynku Siennym, pomagając przy organizacji pokazów na backstage’u, a później przejęłam już funkcję vlogerki i uwieczniałam pokazy, zasiadając na widowni. Dzień był dość pracowity, na stanowisku stawiłam się już o godzinie 9.00. Jakie zadania mi powierzano? Pomagałam projektantom rozkładać ich stanowiska, rozwieszać i numerować stroje oraz buty, chodziłam do sklepów po drobne zakupy, sprzątałam i udzielałam informacji. Największym przeżyciem tego dnia było jednak uściśnięcie dłoni i możliwość pracy z Michałem Starostem. Wraz z Joanną zostałyśmy wyznaczone do opieki nad tym właśnie projektantem! Ku naszemu zaskoczeniu, mężczyzna okazał się niezwykle sympatyczny. Mimo sławy i prestiżu jaki zdobył, był miły i uprzejmy nawet w stosunku do nas, wolontariuszek. Miałyśmy okazję obejrzeć jego projekty z bliska, zanim pokazały się na wybiegu, ponieważ naszym zadaniem było wyprasowanie ich (nie wyobrażacie sobie ile stresu kosztowało nas to zadanie, myślałam tylko o tym, by przypadkiem nie spalić jednej z jego pięknych sukni!!), a następnie pomoc modelkom przy ubieraniu się. Podczas pokazu ja ruszyłam na widownię, a Asia została na backstage’u by ‘wypuszczać’ modelki w odpowiednim momencie i pomagać im przy zmianie strojów. Pokaz Michała Starosta był jednym z piękniejszych widowisk imprezy, co druga, trzecia kreacja osypywana była gromkimi brawami, a oklaskiwanie projektów jeszcze przed finałowym wyjściem wcale nie było tak powszechne. Obok projektanta wystąpili tego wieczoru także: Paulina Matuszelańska, Karolina Konieczna Beata Guzińska oraz Agnieszka Iskierka.

Trzeci dzień, 25.08.2012 przyniósł kolejne wrażenia. Już od pierwszego pokazu byliśmy bardzo podekscytowani, ponieważ występowała w nim nasza koleżanka-wolontariuszka, Zuzia, której Pani Grażyna Hase poprzedniego dnia osobiście zaproponowała, by wzięła udział w jej pokazie jako modelka! Gratulacje Zuziu, pięknie się prezentowałaś!! Tego dnia pokazy modowe urozmaicały występy grupy tanecznej Fair Play Crew, słynnej w Białymstoku przede wszystkim dzięki sukcesowi, jaki udało się jej członkom osiągnąć w programie „You can dance”. Wspaniałym widowiskiem był pokaz Bartosza Malewicza, który zaprezentował kolekcję inspirowaną światem robotów, do dziś wielu z nas rozbrzmiewa jeszcze w głowach piosenka  Kraftwerk- „The Robots”, warte zapamiętania były także zaprezentowane stroje, mnie urzekły przede wszystkim świetnie wykonane legginsy, które sama chętnie bym nabyła (tylko za co?!). Tego wieczoru swoje kolejcje zaprezentowali także: Pigeon(Anna Andruszkiewicz i Edyta Kośko), Edyta Filipowicz, Dagmara Czarnecka, Jolanta Słoma i Mirosław Trymbulak oraz Sylvie Laroche i Elżbieta Klemensowicz. Biżuteria i akcesoria Laroche zostały zaprezentowana na modelkach noszących kreacje Wojtka Bokłago de Bof. Dzień zwieńczyła impreza w Białostockim klubie Black Diamond, gdzie nie zabrakło organizatorów, projektantek, modelek, modeli ani mnie! (:

Ostatni dzień, 26.08.2012 wszyscy spędziliśmy pod znakiem Macieja Zienia. Projektant przyjechał z liczną świtą, a co za tym idzie dla wolontariuszy nie pozostało wiele pracy. Przed pokazem postanowiłam więc nareszcie zaszyć się przy stoisku makijażystek i fryzjerek by z bliska przyjrzeć się ich pracy, coś jak oglądanie tutoriali na żywo, haha! Wszystkie panie były niezwykle sympatyczne, tym milej mi się zrobiło, gdy zobaczyłam jak zostały docenione przez projektanta. Maciej Zień wykazał się wielką klasą. Zapoznał się z każdym pracownikiem na Backstage’u i podziękował wszystkim za ich pracę! Mimo, że był najpopularniejszym i najbardziej cenionym projektantem, który zawitał w Białymstoku, atmosfera przy organizacji jego pokazu była najsympatyczniejsza. Pokaz rozpoczął się o godzinie 16, za pozwoleniem naszego koordynatora udało mi się zająć miejsce w pierwszym rzędzie, dzięki czemu wszystkie stroje możecie w całej okazałości podziwiać w moim filmiku (: Kolekcja prezentowała się przepięknie, siedząc tak blisko napawałam się całą elegancją i luksusem, który kojarzy się z nazwiskiem Maciej Zień.

Impreza udała się, moim zdaniem, doskonale! Wciąż nie opadły ze mnie emocje, jakie przyniosły ostatnie dni, ale niestety pora powrócić do szarej rzeczywistości. Całe szczęście youtube i blogspot zawsze pomogą mi, kiedy będę chciała odświeżyć te niezwykłe wspomnienia!

Część wolontariuszy na wystawie na Węglówce

Zabawa w modelkę (;

I <3 FashionTV

Z Grażyną Hase i Zuzią- Modelką

A to fotka, którą znalazłam dziś na Fanpage'u klubu Black Diamond


Z Maciejem Zieniem (Czy komuś jeszcze wydaje się, że jesteśmy do siebie podobni?! o.O )

I zakradło się jedno zdjęcie z pokazu Zienia, nie ma ich wiele, bo głównie kręciłam filmiki 



Buziaki, 
Juszes ; *

środa, 22 sierpnia 2012

INAUGURACJA



Hej wszystkim! (:

Mój pierwszy, długo wyczekany (przeze mnie samą) post! Można by, błędnie, pomyśleć, że po znalezieniu w sobie odwagi na założenie konta na Youtube, rozpoczęcie pisania bloga przychodzi z łatwością! Osobiście z postanowieniem o rozpoczęciu prowadzenia bloga zwlekałam bardzo długo. Punktem zwrotnym był fakt, że od dziś, kiedy piszę (nie publikuję) ten post, mój kanał na youtube ma ponad 1000(!!!) subskrypcji. DZIĘKUJĘ <3 Z myślą o założeniu kanału na yt zmagałam się równie długo, nie myśląc, że mogę spotkać się z tak pozytywnym odbiorem i przypaść do gustu tylu osobom (zakładając, ze subskrybują mnie ze względu na sympatię, nie chęć wyśmiania mnie tuż po dodaniu nowego filmiku ^^). Ah, do czego nieudolnie tutaj dążę: Mam nadzieję, że na blogspocie spotkam się z równie pozytywnymi odbiorcami. Tyle słowem wstępu.

Myślę, że wypadałoby jeszcze coś o sobie powiedzieć (Tak wiem, że to mało oryginalne, ale nie wymyśliłam żadnej szalonej alternatywy dla tego elementu pierwszej notki każdej początkującej blogerki): Na imię mi Justyna, urodziłam się 9 stycznia 1993r. Od października rozpoczynam studia na kierunku: Architektura wnętrz na Politechnice Białostockiej. Na razie pozostawmy to tak na chłodno (; Mam nadzieję, że z biegiem czasu (i postów) naturalnie dowiecie się o mnie więcej, jednak tych, którzy mają ochotę od razu poznać mnie bliżej, odsyłam do filmiku z tagiem o zaskakującej nazwie: ‘poznaj mnie bliżej’:



Ahh, tutaj nasuwa się pytanie, po co Ci blog, Justyno? Odpowiedź jest bardzo prosta, ponieważ blogowanie sprawia mi po prostu przyjemność. Odkąd pamiętam zawsze miałam bloga, oczywiście to będzie mój pierwszy, poważny(?) wytwór. Począwszy od rozterek uczennicy szkoły podstawowej przez tejemnice życia mego królika, dodatki do blogów, wszelkie informacje o anime ‘Sailor Moon’ aż po porady dotyczące psów, moje wcześniejsze strony obejmowały różnorakie tematyki. Na większość z owoców mojej twórczości spoglądam dziś oczywiście z przymrużeniem oka. Odwiedzenie któregokolwiek z nich wywołuje u mnie nic innego niż napad śmiechu ((; W takim razie, o czym będzie TEN blog?? Tego w 100% jeszcze nie wiem. Z pewnością zahaczę o tematyki urodowe, modowe itp. Jednak to nie wszystko, na czym pragnę się skupiać. Jeśli kiedyś zobaczycie, że próbuję na siłę robić tutaj high fashion atmosferę to wymierzcie mi wirtualny policzek (: Chciałabym w tym wszystkim pozostać jak najbardziej naturalna i przemycać treści mówiące o ważnych dla mnie wydarzeniach i określające moją osobą, bym po latach mogła naprawdę spojrzeć na ten blog i powspominać ‘dawne czasy’. Oczywiście to wszystko będę zamieszczać w dość okrojonej wersji, bez opisów szalenie prywatnych przeżyć, chyba nie jestem gotowa na takie obnażenie!

Zastanawiałam się nad doborem zdjęć do pierwszego posta, bo w końcu MUSZĘ jakieś zamieścić, prawda? (: Pomyślałam, że zapoznam Was ze zdjęciami, z których powstał mój szablon, a właściwie sam nagłówek. Otóż, wraz z przyjaciółką, Zuzią (jeśli się zgodzi to zaraz ją tam na dole pokażemy) wybierałyśmy się do klubu. Ponieważ wybór outfitów kosztował nas wiele wysiłku uznałyśmy, że wypadałoby się wybrać na camwhoring. Zanim wyszłyśmy z domu, zapanował już jednak zmierzch (czy ktokolwiek oprócz mnie czuje się dziwnie pisząc/ wymawiając to słowo w jakimkolwiek kontekście, bo dajmy na to od razu myśli o Taylorze bez koszulki, fuck, a nawet nie oglądałam tego filmu… nieważne, wracam do tematu: ), a że nasze aparaty do zbyt zaawansowanych technologii się nie zaliczają, zdjęcia wychodziły bardzo nędzne. Tutaj uśmiechnął się do nas los, bo zauważyłam, że ktoś nie zamknął garażu. Nikogo nie ma? Nie? Super! I taka to właśnie magiczna opowieść. Wynagradzając dużą ilość tekstu (mam jednak nadzieję, że lubicie czytać, bo… ja lubię pisać) oto i one, zdjęcia powstałe dzięki naszemu bezprawnemu najściu:

Zuzia i jej lity

hihuhihu takie tam z czyjąś machiną






Outfit:
sukienka: szmateks
sweter: szmateks
torebka: szmateks
buty: www.deezee.pl


Buziaki,
Juszes ; *